30 dni programu SHRED z Jilian Michaels

9 stycznia 2014 roku zdecydowałam, że zacznę ćwiczyć z Jilian Michaels. Wybrałam program 30dayShred, gdyż próbowałam go zrobić 3 i 4 stycznia tego roku i muszę przyznać, że był ciekawy, dynamiczny, a następnego dnia po nim czułam, że ruszyły się moje mięśnie pleców – co od 20 grudnia z ćwiczeniami z Ewą było chyba nietknięte.

9 stycznia po 3 tygodniach ćwiczeń moja waga stoi w miejscu. Obwody również, poza biustem, który spadł ze 2-3 cm. Nie zaprzestanę jednak ćwiczyć, bo jak mawia Ewa: „Nic się samo nie wydarzy”.

Co na pewno się zmieniło:

– ciało jest zdecydowanie jędrniejsze, cellulit znacznie mniejszy na tyłku,

– chodzę bardziej wyprostowana,

– mnóstwo energii, radości i zadowolenia zaraz po ćwiczeniach – miły jest taki codzienny sukces,

– wydaje się, że mam mniejszy brzuch,

– mąż mówi, że w ramionach/barkach mocno zeszczuplałam, czego ja aż tak bardzo nie widzę.

Od 8 stycznia 2014 roku mocniej pilnuję miski.

Wcinamy (z mężem- co cieszy) mnóstwo warzyw, czasami ja czuję się jak królik. Uwielbiam warzywa. Zauważyłam, że gdy zabranie warzyw do posiłku czuję się głodna.

Oprócz warzyw jemy piersi z kurczaka, indyka oraz rybę. Z nabiału kefir, jogurt naturalny, masło, jajka. Zboża (płatki owsiane), kasze, ryż i chleb również znajdują się w jadłospisie. Nie rezygnuję z nich.

Pozwalam sobie również na 1-2 owoce dziennie.

Piję dużo wody, herbaty SPALANIE Herbapolu (bardzo mi smakuje) no i kawę, z której nie potrafię zrezygnować.

Nie używam cukru i nie jem słodyczy.

Przechodząc do tematu postu🙂 chciałabym prowadzić pewnego rodzaju pamiętnik ćwiczeń 30daysShred.

Poziom 1

Dzień 1 (9.01.2014)

20 minut orbi – rozgrzewka, a potem 25′ z Jilian. Dokładnie nie pamiętam jak było (bo było to 4 dni temu), ale wiem na pewno, że musiałam robić „postoje”. Po ćwiczeniach jestem nieźle spocona i szczęśliwa.

Dzień 2 (10.01.2014)

20 minut orbi na rozgrzewkę, a potem 25′ z Jilian.

11.01.2014 – nie ćwiczyłam, powód: cały dzień na uczelni + po powrocie uczenie się do jutrzejszych zaliczeń

Dzień 3 (12.01.2014)

20 minut orbi na rozgrzewkę, a potem 25′ z Jilian. Nie jestem w stanie zrobić całego treningu bez odpoczynku. Pompki damskie (męskich nawet nie próbuję). Kardio mnie wykańcza – wymiękam mniej więcej po 1,5 minuty.

Dzień 4 (13.01.2014)

25′ orbi + ćwiczenia z Jilian + bonus🙂

Miałam dużo siły przy ćwiczeniach z Jilian, dlatego też zrobiłam jeszcze 15′ ćwiczeń z Ewą (all in for my girls) – kardio. Razem wyszło 65′.🙂 Ładnie.

Dzień 5 (14.01.2014)

Basen – 30′ pływania – przepłynęłam 700 metrów.

25′ orbi + 25′ Jilian. Zauważyłam poprawę w kondycji.

Dziś zdecydowanie luźniej w spodniach i w ogóle wszędzie. Kupiłam wagę kuchenną. Czekam na dostawę.

Dzień 6 (15.01.2014)

30′ orbi + 25′ Jilian.

16.01.2014 Tego dnia nie ćwiczyłam. Byłam bardzo zmęczona i śpiąca.

Dzień 7 (17.01.2014)

25′ orbi + 25′ Jilian. Dużo większa wytrzymałość niż 4 tygodnie temu!!!

Dzień 8 (18.01.2014)

25′ orbi + 25′ Jilian. Nie chce mi się robić orbitreka… nudzi mnie.

19.01.2014 nie ćwiczyłam.

Dzień 9 (20.01.2014)

25′ orbi + 25′ Jilian. Dziś minął miesiąc odkąd zaczęłam ćwiczyć w ogóle. Zdjęcia porównawcze zrobione. Muszę powiedzieć, że jest różnica. Głównie zmalałam w okolicach biustu, brzucha i tyłka. Motywacja na dalszą drogę jest.

Dzień 10 (21.01.2014)

Poziom 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s