Zdrowy i chudy pasztet drobiowy

 

IMG_0131

Ostatnio przeszukiwałam internet pod kątem fajnego przepisu na chudy i smaczny pasztet drobiowy. Natknęłam się na ciekawy blog Domogród, na którym autorka regularnie zamieszcza wpisy kulinarne.  I właśnie przepis na pasztet drobiowy wpadł mi tam w oko. Troszkę zmieniłam, ale większość jest taka sama jak proponuje autorka.

Składniki:

  • 2 udka kurczaka (ćwiartki),
  • 2 piersi z kurczaka,
  • 250 g wątróbki drobiowej
  • 1 czerstwa (2 dniowa) kajzerka
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1 mały seler
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 jajka
  • olej
  • bułka tarta
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • pieprz cayenne
  • sól
  • rozmaryn
  • gałka muszkatołowa (do utarcia)
  • 4 listki laurowe
  • 4 ziela angielskie

Przygotowanie:

W dużym garnku/rondelku obsmażam na 1 łyżce oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek udka oraz piersi kurczaka. Pilnuję, żeby się nie przypaliły, ale powinny się zarumienić (ok. 10 minut).

Dodaję byle jak pokrojoną cebulę oraz czosnek. Zalewam gorącą, gotującą się wodą z czajnika (300-500 ml), tak, aby mięsko do połowy się pokryło. Nalewam wodę do szklanki, gdzie ją solę i taką słoną wodą zalewam kurczaka.

Dodaję warzywa pokrojone w kawałki. Ziele angielskie, liść laurowy, zioła prowansalskie i pieprz.

Gotuję pod przykryciem na małym palniku przez 40-50 minut.

Wyjmuję kurczaka. Wrzucam w wywar umytą wątróbkę drobiową. Gotuję 5 minut. Odcedzam. Czekam aż wszystko przestygnie.

Większość sosu odlewam do słoiczka. Wykorzystuję go później do wzbogacenia smaku zupy pomidorowej z kaszą jaglaną (pychotka :)). Na dnie garnka zostawiam trochę wywaru, w który wrzucam porwaną bułkę. Po kilku minutach cały sos wsiąka w nią.

Włączam do nagrzania piekarnik na 185 stopni z termoobiegiem.

Obieram kurczaka z kości. Kurczaka, wątróbkę, warzywa mielę dwukrotnie przez maszynkę. Pod koniec drugiego mielenia przepuszczam przez maszynkę odciśniętą bułkę.

Dodaję sól, pieprz i utartą gałkę muszkatołową (trzeba zrobić dobrze słone i pieprzne, ja za pierwszym razem nie doprawiłam, bo wydawało mi się, że pasztet jest słony przed upieczeniem). Mieszam ręką (najwygodniej). Po doprawieniu i wymieszaniu wbijam 3 jajka i mieszam jeszcze raz.

Zostawiam pasztet na 5 minut.

Małą keksówkę smaruję olejem (np. lnianym) i wysypuję bułką. Można włożyć papier do pieczenia i wtedy smarowania nie potrzeba.

Wykładam pasztet do keksówki. Dobrze go ugniatam. Wyrównuję. Smaruję olejem po wierzchu.

Pasztet piecze się 20 minut w temperaturze 185 stopni, a potem 40 minut w 175 stopniach. Mój piekarnik dość słabo piecze, więc trzeba czas pieczenia samemu dostosować do swojego sprzętu.

Pasztet jest gotowy gdy wyrośnie środek tzn. zrobi się taki wypukły jak przy pieczeniu ciasta. Jeśli środek jest zapadnięty lub płaski, to znaczy, że pasztet jeszcze nie jest dopieczony.Powinien też się nieco przyrumienić.

Pasztet po wyjęciu z piekarnika musi ostygnąć, żeby był dobry do krojenia. Ja robiłam po południu, do wieczora stygł na blacie, a na noc wstawiłam go do lodówki. Rano był idealny.

IMG_0133

Pasztet jest zdrowy, lekki i smaczny. Polecam, bo wiem, co jem.

Udał Ci się pasztet z tego przepisu? Masz jakieś propozycje udoskonalające? Zostaw komentarz. Będzie mi bardzo miło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s